Bez reklamy, żadna firma nie odniesie sukcesu. To znak naszych czasów i ciągle depczącej po piętach konkurencji. Dlatego tak bardzo liczy się bezpośredni kontakt z klientem.
Odbiorcy usług i produktów lubią być przez producentów dopieszczani. Niewielkie wrażenie robią na nich reklamy telewizyjne, spoty radiowe czy bilbordy. Te narzędzia zbyt często są dla odbiorców irytujące i mogą wyowłać odwrotny od zamierzonego skutek. Jak więc nie wpaść w pułapkę reklamy?
Przydatną wiedzą w tym temacie wydaje się fakt, że ok. 70 proc. internautów przyznaje się, że wiedzę na temat produktów i usług czerpie z internetu. Głównie sugeruje się opiniami innych użytkowników. Fora internetowe to miejsca, gdzie toczy się żywa dyskusja na temat konkretnych produktów. Dyskusja, która równie dobrze może zadecydować o popularności produktu i jego zdyskredytowaniu w oczach klientów.
Dlaczego więc producent nie miałby się włączyć w temat. Na forum może to być jednak odebranie niekorzystnie. Jest jednak marketing społecznościowy, który umożliwia producentowi nawiązanie pozytywnej relacji z odbiorcą. Fanpage'e tworzone na takich portalach jak Facebook czy NK cieszą się zaskakująco dużą popularnością. Przekaz kierowany jest przecież do ok. 10 milionów osób, które mają konta na wymienionych portalach.
Dyskusja jednak to nie wszytko. Klientów do "lajkowania" należy zachęcić, a wachlarz możliwości jest szeroki - konkursy, losowania, informacje z pierwszej ręki - na to liczą fani. Dzięki takim narzędziom buduje się przywiązanie do marki.
Rodzaj komuniakcji i treść przekazów zamieszczanych na fanpage'u musi być jednak dokładnie przemyślany, strategia musi być spójna, ale niejednorodna - zdjęcia i filmy zdecydowanie odniosą skutek i zachęcą fanów do komentowania. Należy pamiętać, że przeciętny internauta poświęci stronie zaledwie 60 sekund - zniechęcony już nigdy nie powróci, zaintrygowany poleci stronę znajomym, społeczności - a przecież o to chodzi w tym rodzaju marketingu.