Choć 19 stycznia firma Kodak ogłosiła swoją upadłość, to jednak jeszcze nie można mówić o jej końcu. To początek walki o odbudowanie jednego z największych producentów sprzętu fotograficznego.
Eastman Kodak Co. dostarczał sprzęt fotograficzny oraz filmowy na przestrzeni praktycznie trzech wieków. Firma powstała pod koniec XIX w., specjalizując się w najprostszych urządzeniach służących do wykonywania zdjęć. Z czasem poszerzała asortyment i rozbudowywała go, unowocześniając swoją ofertę. To także Kodak w 1975 r. skonstruował pierwszy aparat cyfrowy. Na przestrzeni lat firma zdobyła też sławę jako główny dostawca asortymentu filmowego umożliwiającego nakręcenie ok. 80 filmów, które zostały uhonorowane Oscarem.
Niestety, nie uchroniło jej to przed poważnymi kłopotami finansowymi. Po ogłoszeniu upadłości Kodaka okazało się, że na niewiele ponad 5 mld dolarów aktywów firmy, przypada niemal 7 mld (6,75 mld) długów! Wniesienie wniosku o ochronę przed wierzycielami było możliwe jedynie przy ogłoszeniu stanu upadłościowego. Oznacza to mniej więcej tyle, że właściciele za wszelką cenę będą starali się odbudować dawną wielkość koncernu. Oprą się przy tym na wyprzedaniu licznych patentów, które do nich należą. Chcą także skupić się na wytwarzaniu drukarek do fotografii cyfrowej.
Oddziały Kodaka zlokalizowane poza Stanami Zjednoczonymi funkcjonują w trybie normalnym. Upadłość dotyczy tylko głównej siedziby. Niestety, prognozy analityków nie są dobre. Zakładają oni, że nawet, jeśli Kodak przetrwa, to pozostanie niewielką firmą, nie mającą szans na dojście do dawnych sukcesów.